Osoba znajdująca się pod wpływem napięcia, która czuje, że ona sama (bądź jej uczucia, myśli i doświadczenia) są przez innych nieakceptowane i odrzucane, może odwołać się do utrwalonego już przekonania o tym, że modyfikując swe ciało, jest w stanie zyskać akceptację. U jednych przekonania takie prowadzą do głodówek lub innych szkodliwych nawyków żywieniowych, u innych zaś do samouszkodzeń. Nie sugerujemy tu, że podejmując okaleczenia, jednostka naiwnie wierzy, iż działanie to uczyni ją bardziej atrakcyjną. Proces przekładający pragnienie uwolnienia się od poczucia „bycia złą" i nieakceptowaną na przekonanie o konieczności fizycznego przemieniania się po to, by stać się „akceptowaną", jest dużo bardziej złożony. W wielu kulturach społecznie usankcjonowane okaleczenia wiążą się ze smutkiem po utracie bliskiej osoby i żałobą. Na Nowej Gwinei młodym kobietom z plemienia Dugum Dani odcina się palce w ofiarnym geście podczas pogrzebów męskich członków rodziny. Przedstawiciele amerykańskiego plemienia Crow obcinają sobie palce i włosy, a także nacinają skórę na znak żałoby po śmierci wojownika. Mieszkańcy wysp Sandwich wybijają sobie zęby w celu zaznaczenia żałoby i przebłagania za śmierć przewodnika społeczności. Do najbardziej niezwykłych praktyk związanych z opłakiwaniem śmierci należy indyjski obyczaj zwany sati, zgodnie z którym kobiety rzucały się (lub były wrzucane) na stosy pogrzebowe swych mężów. Obyczaj ten praktykowano przez ponad 500 lat. Mniej drastycznymi praktykami związanymi z wyrażaniem żalu po czyjejś śmierci, nadal obserwowanymi w różnych społeczeństwach, są wyrywanie włosów oraz bicie się w piersi lub głowę.